Naszą witrynę przegląda teraz 201 gości
Odsłon : 24389481
Mecenasi Literaci.eu
Wiadomości
- Kraków. Opowiem ci wierszem
- Kraków. Na asfaltowej scenie i kilka chwil dalej
- Poezja w murach Politechniki Poznańskiej
- Profesor Nguyen Chi Thuat w „Kręgu”
- Marek Wawrzkiewicz: Prawdziwe było dla niego tylko to, co zapisał w wierszu
- Przemysław Szubartowicz: Gdzieś milczą dobre wiersze - rozmowa z Krzysztofem Gąsiorowskim
- "Człowiek" pokaz filmu o Sokratesie Iwanowiczu Starynkiewiczu
Konkursy - KlubLiteracki.pl
Losowe utwory
-
Marek Wawrzkiewicz: Podróż, która mi się opłaciła
Hit(s): 269 - . Administrator 2011-06-22 -
Mieczysław Machnicki: Wspomnij mnie
Hit(s): 2304 - . Administrator 2011-05-31 -
Marek Wawrzkiewicz: Dźwięki
Hit(s): 257 - . Administrator 2011-06-22 -
Andrzej Wołosewicz: I niech tak zostanie
Hit(s): 12309 - . Administrator 2007-05-24 -
Anna Elżbieta Zalewska: Bezdomny pies
Hit(s): 14442 - . Administrator 2010-11-16 -
Stefan Jurkowski: Ecce homo
Hit(s): 6985 - . Administrator 2006-11-22 -
Paweł Kubiak: od zatraconego powietrza
Hit(s): 2954 - . Administrator 2011-01-09 -
Południe
Hit(s): 11245 - . 2009-06-24
Fotografie
Aldona Borowicz: WIECZERZA
Pokój w którym mieszkam jest najmniejszym betlejem na tej ziemi Oczekuję tu aż przyjdą osamotnieni bogowie z wszystkich zakątków świata i dalekich pustyń gdzie łyżka wody z Gangesu jest jak ocean w mojej świątyni Wreszcie przybyli trzej głodni bogowie ze swojej pielgrzymki niosąc w głębokiej kieszeni opłatek śniegu Budda z Kapilawastu Brahma z czterema głowami i sędziwy Allah zasiedli do sutej wieczerzy przy pustym stole śpiewając ....przybieżeli do betlejem znikąd pasterze... i odtąd zaczęłam odwijać ból najpierw z rozgwieżdżonych okien a później po kolei z każdego palca Nagle poczułam że jestem lustrem zawieszonym w ciemnym przedpokoju bez tlenu i żadnej wiary: teraz przegląda się szyderczo w nim świat milionami żywych istot i oto ja jedna z nich będąc gatunkiem homo sapiens nie wiem nic o podwójnych dnach rzek ani nie potrafię objąć spojrzeniem nawet dłoni i biegnąc obok drzew zapomniałam co to jest drzewo w moim ogrodzi4e Ze zdziwieniem krzyknęłam puste krzesło przy stole na pustym stole umiera ryba bez wody z ostrym nożem w płetwach i już uspokojona usiadłam uśmiechając się do białych ścian w betlejem zamiast do osamotnionych bogów obok mnie nie było nikogo - bogów nie było też bo wciąż odliczałam swoje gwiazdy - jedna dwie miliardy moich sekund pod odległym Słońcem i zastanawiam się dlaczego jeszcze żadna z nich nie wpadła do pokoju by zamigotać radośnie żywym okiem na pustym stole przy żadnej wieczerzy
Oddział Warszawski ZLP
Czytelnia
























