Naszą witrynę przegląda teraz 196 gości
Odsłon : 24389491
Mecenasi Literaci.eu
Wiadomości
- Kraków. Opowiem ci wierszem
- Kraków. Na asfaltowej scenie i kilka chwil dalej
- Poezja w murach Politechniki Poznańskiej
- Profesor Nguyen Chi Thuat w „Kręgu”
- Marek Wawrzkiewicz: Prawdziwe było dla niego tylko to, co zapisał w wierszu
- Przemysław Szubartowicz: Gdzieś milczą dobre wiersze - rozmowa z Krzysztofem Gąsiorowskim
- "Człowiek" pokaz filmu o Sokratesie Iwanowiczu Starynkiewiczu
Konkursy - KlubLiteracki.pl
Losowe utwory
-
Regina Kantarska-Koper: *** (Święta Tereso z Kalkuty...)
Hit(s): 2743 - . Administrator 2011-05-29 -
Marek Wawrzkiewicz: Rysuje siebie
Hit(s): 16125 - . Administrator 2007-12-21 -
Tadeusz Zawadowski: ŚCIEŻKA OBOK RAJU
Hit(s): 7942 - . Administrator 2009-12-28 -
***/Kruszejemy.../
Hit(s): 12412 - . 2009-04-09 -
Andrzej Walter: stół
Hit(s): 1353 - . Administrator 2011-12-07 -
Janusz Orlikowski: Droga
Hit(s): 2419 - . Administrator 2011-03-19 -
Elżbieta Musiał: I ptaków zabrakło, i na cóż słońce
Hit(s): 14299 - . Administrator 2008-06-13 -
Mieczysław Machnicki: Bez tytułu
Hit(s): 2439 - . Administrator 2011-05-31
Fotografie
Andrzej Dębkowski: * * * /Chciałbym opowiedzieć ci o nocy.../
Chciałbym opowiedzieć ci o nocy, bez poezji i wódki i o tym »cudownym stuleciu«, w którym przyszło nam żyć. W jego odruchach widziałem nadzieję, łapałem każdą kroplę epoki, byłem świadkami wzrastającego piękna, blasku i śmierci. Często traciłem poczucie psychicznej równowagi, w ciszy i smutku szukałem zapachów oranej ziemi i mimo odmiennego punktu widzenia, próbowałem nie zgubić niepewności, która tak naprawdę nie chciała wypuścić mnie z objęć pozasłownych wymówek. Oczekiwanie na kolejny spektakl kończyło się niesmakiem. Budziłem się w nocy! Widziałem, jak chłopskimi wozami wieziono nas w szronie i blasku gazowych lamp. Targany wiecznym niezdecydowaniem, uzależniałem się od drzewa oliwnego i studni szczęścia - z wodą z zatrutego źródła. Strach wiedzie do gniewu, gniew do nienawiści, nienawiść prowadzi do cierpienia, bo jaka jest różnica między śmiercią w zamkniętej stodole, a rozerwaniem przez minę na pustyni między Eufratem a Tygrysem? Wieczorami, przeświadczeni o własnej nieomylności, zagubieni w codziennej tułaczce - ostatni ludzie - błądzą po omacku i spękanymi wargami spijają krew z liści piołunów, całują ostatnie ślady stóp, pozostawione na piasku plaży, gdzie wzburzone fale, z błękitnymi grzywami próbują je rozmyć, jakby chciały wymazać je z pamięci jeszcze żywych. O świcie, kościoły, cerkwie i meczety rozbłysły kopułami świateł.
Oddział Warszawski ZLP
Czytelnia
























