Irena Kaczmarczyk
Irena Kaczmarczyk: Ręce
Ręce Annie i Jackowi Kajtochom
trudno było nie zauważyć
ich zaplecionych rąk
zaciskali w nich coraz mocniej poniedziałki wtorki
potem już tylko chwile
które ściemniały się nawet o świcie
marcowa noc rozplątała ich palce
pięć spadło w błękit
pięć wznosi się po grudkę ciszy
Kraków, 19.03. 2011
|
|
|
























