Naszą witrynę przegląda teraz 77 gości
Odsłon : 24398189
Mecenasi Literaci.eu
Wiadomości
- Kraków. Opowiem ci wierszem
- Kraków. Na asfaltowej scenie i kilka chwil dalej
- Poezja w murach Politechniki Poznańskiej
- Profesor Nguyen Chi Thuat w „Kręgu”
- Marek Wawrzkiewicz: Prawdziwe było dla niego tylko to, co zapisał w wierszu
- Przemysław Szubartowicz: Gdzieś milczą dobre wiersze - rozmowa z Krzysztofem Gąsiorowskim
- "Człowiek" pokaz filmu o Sokratesie Iwanowiczu Starynkiewiczu
Konkursy - KlubLiteracki.pl
Losowe utwory
-
Andrzej Wołosewicz: Każdy ma swój sufit
Hit(s): 14224 - . Administrator 2007-07-30 -
ŚMIERĆ OJCA
Hit(s): 10736 - . 2009-06-09 -
Deszcz
Hit(s): 12377 - . 2009-04-09 -
***/Przez tyle lat.../
Hit(s): 15526 - . 2008-01-16 -
Aldona Borowicz: Starożytni hippisi
Hit(s): 9836 - . Administrator 2009-04-22 -
wrzesień 39
Hit(s): 9701 - . 2006-10-29 -
ŚNIEG PRÓSZY W ALPACH
Hit(s): 16267 - . 2007-12-03 -
Zdzisława Jaskulska-Kaczmarek ***(Jedne się wygłasza...)
Hit(s): 10201 - . Administrator 2009-11-18
Fotografie
TRYPTYK KATYŃSKI
pamięci ofiar Zbrodni Katyńskiej
i katastrofy prezydenckiego samolotu
pod Smoleńskiem (10 kwietnia 2010 r.)
I. Ojczyzna uklękła pod katyńskim dębem – milczącym świadkiem bólu co nie był modlitwą chociaż ofiar tyle że można z nich ułożyć niejeden różaniec – prawda jest przeczuciem kiedy się wydaje że wystarczy – dół wykopany w lesie by nadzieję przemienić w grudę ziemi worek zarzucony na głowę aby swoje niebo stracił oficerski orzeł brutalność oprawcy sina jak ręce związane sznurem żeby znieważyć mundur w kolorze honoru II. Niesprawiedliwe cierpienie niczym echo co powraca bez uprzedzenia i wyszukuje dla siebie nowych imion – nie oddano strzału w tył głowy a jednak krwawi pamięć o tych których życie powierzyło swój puls czarnej skrzynce Nie było konwoju z transportem skazanych za niewinność sumienia ogłuszonego kaźnią prawdy o świcie a przecież czujemy jakby przeszył nas ten sam ból i bezsilność jakie zamroczyły tych z których krwi wyrosła godność katyńskiego lasu III. Skłonni zawierzać słowom trudno nam zrozumieć spowiedź krwi matek i ojców w sercu beznadziei zbyt wielkiej żeby wystarczyło w niej miejsca na przeżycie Samolot niczym zbrojny pocisk trafił w najgłębszą z niezagojonych ran ojczystej ziemi
Oddział Warszawski ZLP
Czytelnia
























