Lektura powinna zawsze budzić refleksję, zwłaszcza, gdy czytamy wiersze o zabarwieniu egzystencjalnym. Jednak propozycje nadsyłane często świadczą o początku drogi w poetyckich poszukiwaniach.
Marcin Sady napisał w swoim liście: Bardzo proszę o szczere i konstruktywne podejście do mej osoby. Wiążę z państwa gazetą wiele pozytywnej nadziei...
LILIANA PROKOPIAK
My-śl
Kiedy douśniesz do końca
Opowiem ci bajkę
Byś nie pamiętała początku
Było bolało przejdzie szybko na kogoś innego
Moja droga nie myśl że czekam na twój głos
Udaję że jestem pisarzem który wie więcej
Przespany poranek i tak będzie trwał
Bez ciebie – nie potrzebuje twojej iskry
Opowiedz mi że boisz się skrzypiących drzwi
I starej podłogi w domu tamtej kobiety
Stworzymy razem życie ponowne dla Mamy i Taty
Izabela Iwańczuk
LIST DO MAMY
śnij się śnij krainą błękitną
na ziemię jakbyś zabłądziła tylko
wyszłaś
jak z domu do lasu
przyszłym życiem mi się śnij
mamo
Izabela Fietkiewicz-Paszek
Nasza belle époque. Finał
Dla Andrzeja Kühna
zamiast listu zostawiłeś drzewo
genealogiczne. korzenie sto lat w głąb,
sto imion. suchych, szeleszczących
jak liście pod tamtym drzewem w górach,
gdzie ukryłeś z kolegami dzwon, złożyłeś
przysięgę, że po niego wrócisz. pół wieku
później, w dniu pogrzebu, głośno było
o dzwonie znalezionym w górach. uderzył
we mnie ten kontrapunkt jak mocna kontra,
jak kontrast: najpiękniejszy dzień lata i ja
obleczona w czerń - zasłaniam lustro.
***
czas rozdać obrazy, szable, książki, zbierane
na ulicy, pod ostrzałem, kartka po kartce.
czas przetopić dzwon, zmienić kształty,
znaleźć inne wymiary, pozbawić świat
jego dawnej struktury.
***
w rocznice chodziłeś na groby przyjaciół
napić się z nimi wódki. teraz ja
będę spotykać się z tobą, gdzieś
pośrodku czasu, przyjdę z Breuglem,
opowiesz mi o triumfie śmierci
18 maja / 23 czerwca 2007
Zapraszamy do nadsyłania propozycji do naszej reaktywowanej Poczty Literackiej! Prosimy o nadsyłanie od 1 do 3 wierszy na adres
w postaci plików DOC lub RTF. Wiersze oceniać będzie znakomity poeta Wiesław Stanisław Ciesielski prezes Oddziału Słupskiego Związku Literatów Polskich. Raz w miesiącu w zakładce "Poczta Literacka" będzie ukazywał się raport z najciekawszych propozycji nadesłanych w ciągu miesiąca. Wiesław Stanisław Ciesielski spośród nich wybierze również najlepszy Wiersz Miesiąca Poczty Literackiej, którego autor otrzyma pamiątkowy dyplom i nagrodę książkową. Jeżeli będzie to możliwe uroczyste wręczenie dyplomu odbędzie się podczas imprezy literackiej w Słupsku lub Łomiankach.
Witam po długiej przerwie, spowodowanej różnymi okolicznościami. Wiem, że czekacie niecierpliwie na ocenę. Ale jeśli poczty nie ma, to też dobrze, bo „wyrok” jeszcze nie zapadł. Nie jest to jednak wyrok bezapelacyjny. Najlepszymi Waszymi adwokatami są teksty. O ile będą coraz lepsze, zasłużą na publikację. Każdy ma szansę, ale też nie każdy m u s i publikować. Dlatego ta selekcja. A czasem zimny prysznic ma nieoczekiwane skutki! Poeci nie rodzą się na kamieniu. Nikt też za Was wiersza nie napisze. To ciągłe ćwiczenie, praca, lektury, konfrontacje. Nie wystarczy długopis i kartka, i trochę wrażliwości.
Nie pisze się tego, co tylko „w duszy gra”. Nie można być również przeświadczonym o własnej oryginalności. Tak piszę, bo tak chcę! To dobrze, ale istnieją pewne reguły warsztatowe, które są nieodzowne, by tekst miał swoją ekspresję. Bełkot nie stanowi o tym, że wiersz jest „ciemny”. Cechą poezji jest oszczędność, skrót, wrażliwość na słowo. Gromadzenie dziwolągów, to nie odkrywczość językowa. Poczytajcie sobie Bursę, Karpowicza, Wojaczka, Milczewskiego. Jeśli ich jeszcze nie czytaliście... Zobaczycie, na czym polega oryginalność. Oczywiście, nie namawiam do naśladownictwa, tylko do tego, abyście nabrali większej świadomości literackiej. Czy będziecie poetami, czy nie, to inna sprawa, ale taka świadomość zawsze się Wam przyda.
Copyright 2005-2009 by Autorzy & Dom Kultury w Łomiankach & Związek Literatów Polskich. W serwisie mogą publikować wyłącznie członkowie Związku Literatów Polskich. Redakcja nie utożsamia swoich poglądów z poglądami prezentowanymi przez autorów.