|
Felietony
|
Leszek Żuliński / GAZETA KULTURALNA
|
|
30.03.2010 |
 Leszek Żuliński Ktoś, kto tak jak ja zaczynał swoje życie
literackie w latach 70., szczególnie wyraźnie
widzi „rewolucję”, jaka się dokonała. W zasadzie
nie rewolucję, a liczne rewolucje, które to
życie zmieniły. Chodzi mi nie o sam proces
pisania; on od wieków jest taki sam; chodzi
mi o upowszechnianie naszych tekstów. Ich
podstawowym „nośnikiem, poza – rzecz jasna
– książkami była prasa literacka. |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Andrzej Dębkowski / GAZETA KULTURALNA
|
|
04.03.2010 |
Życie tylko pozornie jest skomplikowane.
Jak więc jest to możliwe, że człowiek
potrafi je tak skutecznie pogmatwać?
Staje się próżny i zgorzkniały, opętany
przez nieznane mu siły. Czy świat, w
którym żyjemy, nie jest czasami rodzajem
snu? Można by powiedzieć, że tak, bo
człowiek jest jak „czarna skrzynka”, która
rejestruje, a także przyswaja jedynie to, co
przypływa do niej z zewnątrz. Żyjemy w
świecie, w którym wiedza jest coraz cenniejsza.
Nie wystarcza już podstawowy
pakiet edukacyjny w postaci skończenia
studiów. Ci, którzy ograniczą się do tego,
za niedługi czas pozostają daleko w tyle.
Cywilizacja biegnie do przodu w ogromnym
tempie. Ludzie współcześni nie dostrzegają
takiej wartości „umiłowania
myślenia”, jak myśliciele starożytności –
człowiek współczesny woli, by decydowano
za niego. A przecież istnieje coś takiego
jak rozwój siły ducha, a więc coś takiego,
co w nagłym nieszczęściu może być dla
nas tarczą, ochroni nas przed „hałasem” i
„agresją” nowoczesności. To patriotyzm.
Życie bez niego byłoby ubogie, albowiem
w obliczu wszelkiej oschłości i rozczarowań
ta ludzka cecha jest jednak wieczna... |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Wiesław Janusz Mikulski
|
|
24.02.2010 |
 W. J. Mikulski
Przez wieki zapewne ludzie interesujący się poezją, zastanawiali się niejednokrotnie nad tym, co stanowi o jej pięknie, o wartości.
Gdy czytam wiersze współczesnych poetów, również zastanawiam się nad zagadnieniem prostoty i oryginalności w poezji.
Dzisiaj także warto rozważać ten problem dla dobra duchowego dobra duchowego człowieka; aby poezja piękna, która „k s z t a ł t e m j e s t
M i ł o ś c i” (C. Norwid, Promethidion, w. 109) była nośnikiem nie tylko moralnego dobra, ale także uwrażliwiała nas na piękno.
|
|
Czytaj całość...
|
|
|
Paweł Kubiak
|
|
28.01.2010 |
 Autor artykułu na tle KURY I KOGUTA Zaczęło się od niefortunnej przesiadki we Frankfurcie. Z powodu śnieżycy lotnisko nie przyjmowało samolotów. Grubo spóźnieni obejrzeliśmy ogon jumbo jeta Vietnam Airlines. Spędziliśmy na koszt LOT-u dobę w Sheratonie, gdzie najbardziej zdziwił mnie obyczaj wykładania sztućców luzem wprost na goły blat stołu! Straciliśmy cenną dobę przewidzianą na aklimatyzację przed konferencją.
Z lotniska w Hanoi ekspresową taksówką pędziliśmy wprost na inaugurację Międzynarodowej Konferencji Tłumaczy Literatury Wietnamskiej (5–10.01.2010). Błyskawicznie wyposażono nas w emblematy uczestników i potrzebne materiały, a kolejne stanowiska służb porządkowych, niemalże z rąk do rąk, przemieściły nas do sali, której rozmiary przewyższają wszystko, co zdołałem obejrzeć w kraju nad Wisłą. Żadna tam Nowa Huta czy Sala Kongresowa! Monumentalna budowla, kilkadziesiąt metrów wysokości, widownia na ponad tysiąc miejsc. Człowiek, no cóż, maleńki.
Polecieliśmy we trzech: Lam Quang My i niżej podpisany zaproszeni zostali jako autorzy wydanej po polsku „Antologii poezji wietnamskiej od XI do XIX w.”, a Andrzej Grabowski, prezes Krakowskiego Oddziału ZLP, wyruszył aby promować swoją bogatą literaturę dla dzieci. Wszyscy uhonorowani zostaliśmy uroczyście medalem „Za zasługi dla literacko – artystycznego rozwoju Wietnamu”, a więc niejako zobowiązani do dalszej pracy na tej niwie. Traktowano nas jak prawdziwych bohaterów, każdemu przydzielono studenta-opiekuna, niemalże całodobowego, nie szczędzono jadła i napitku, a godzi się nadmienić, że wietnamski posiłek składa się z przynajmniej 5 – 8 dań, głównie owoców mórz i rzek oraz warzyw; próbowaliśmy nawet pałeczek, acz ze średnim skutkiem. Wietnamczycy traktują przybyszów z sympatią i stawiają na rozwój turystyki zagranicznej, już dość zaawansowanej. Polacy (po wietnamsku Ba lan, co za chińskim oznacza falę) traktowani są jak sprawdzeni przyjaciele i bratnie dusze.
|
|
Czytaj całość...
|
|
|
Irena Kaczmarczyk
|
|
26.01.2010 |
Gdzie się dziś nie organizuje spotkań wigilijnych. Gdzie się nie kolęduje. Prawie w każdej firmie, w szkołach, w małych i dużych instytucjach. W prywatnych domach. Raz w dużym gronie osób, raz w kilkuosobowym. Różnie. Wystawnie i skromnie. Ważne, aby się spotkać, stworzyć nastrój, pośpiewać, porozmawiać. Aż ciśnie się na usta opowieść o takich prywatnych spotkaniach w Krakowie, w domach kilku zaprzyjaźnionych mi rodzin. Ależ to były spotkania!
|
|
Czytaj całość...
|
|
|
Miłosz Kamil Manasterski
|
|
07.01.2010 |
To będzie wydarzenie poetyckie tego roku. Oczywiście pisanie o tym na początku stycznia może się wydawać komuś przedwczesne. Jestem jednak przekonany, że Antologia poezji wietnamskiej od XI do XIX wieku" obroni się jako najważniejsza książka poetycka 2010. Jest ku temu kilka naprawdę ważnych powodów.
Po pierwsze publikacja naszych kolegów ze Związku Literatów Polskich – Lam Quang My i Pawła Kubiaka to owoc wieloletniej pracy translatorskiej i filologicznej.
Po drugie imponujący jest zakres czasu, który obejmuje antologia – to dziewięć wieków poezji wietnamskiej.
|
|
Czytaj całość...
|
|
|
Dariusz Tomasz Lebioda
|
|
05.01.2010 |
Z powodu długiej nieobecności w domu, nie wspomniałem jeszcze o kolejnym, XXXII Listopadzie Poetyckim, który odbył się w Wielkopolsce. Tym razem był dla mnie nietypowy, bo opiekowałem się i byłem tłumaczem Roberta M. Giannettiego z USA, wspaniałego poety i profesora jednego z uniwersytetów amerykańskich. Jak co roku, wiele było czytania poezji, wspaniałych rozmów, dyskusji i wymiany myśli. Jest to jedna z niewielu imprez, gdzie spotykają się pisarze ze ZLP i SPP i nikt nikomu nie wypomina przynależności związkowej. Z radością spotkałem się z Józkiem Baranem, Basią Gruszką-Zych, Zbyszkiem i Helenką Gordziejami, z Madzią Pocgaj, Romkiem Mieczkowskim i wieloma, wieloma jeszcze zaprzyjaźnionymi autorami (nie chciałbym nikogo pominąć, ale wymienianka byłaby za długa). |
|
Czytaj całość...
|
|
| | << Start < Poprzednia 1 2 3 4 Następna > Ostatnia >>
| | Wyniki 1 - 11 z 40 |
|