|
Poczta literacka - listopad 2009 |
|
|
|
Wiesław Stanisław Ciesielski
|
|
05.01.2010 |
Lektura powinna zawsze budzić refleksję, zwłaszcza, gdy czytamy wiersze o zabarwieniu egzystencjalnym. Jednak propozycje nadsyłane często świadczą o początku drogi w poetyckich poszukiwaniach.
Marcin Sady napisał w swoim liście: Bardzo proszę o szczere i konstruktywne podejście do mej osoby. Wiążę z państwa gazetą wiele pozytywnej nadziei...
Po lekturze kilku wierszy zupełnie spokojnie mogę potwierdzić Cię w odczuwaniu pozytywnej nadziei. Prosiłbym jednak, żebyś tak dramatycznie nie podchodził do życia, z pewnością, z czasem przyjdzie dystans do tego, co wokół Ciebie wywiera wpływ na Twoje myślenie, rozterki, czy ból. Poezja też często stanowi unikatowe antidotum na zło tego świata. Pozwolę sobie zacytować jeden z wierszy w całości:
CISZA DZIECKA...
W domu wolno mi
Jedynie milczeć...
Pełno w nim
Dorosłych kłamstw...
Schodzę z drogi
Łzom mych marzeń...
W snach często pytam
Czy Bóg też jest sam?
W domu mym jest zimno
Miłość wypaliła swe uczucia...
Zasypiam w kącie tuląc ból
On mi najbliższy...
Myślę, że jeszcze za wcześnie, żeby ogłaszać go wierszem miesiąca, na to wyróżnienie masz jeszcze czas. Polecałbym również dużo lektury oraz pierwszych prób w konkursach poetyckich.
Po przeczytaniu tekstów Michała Żoka musiałem się zastanowić nad formułą mojej poczty literackiej i w tym przypadku musze wstrząsnąć autorem. Przede wszystkim brakuje „wszystkiego”, autor jakby ignoruje materię poetycką, po lekturze tych prób chciałoby się powiedzieć, że pisanie podobnych splotów słów jest bez sensu. Sam się zastanów:
Chociaż miałaś niewielki wzrost
i nie poznałem smaku Twych ust.
Miałaś niesamowity wdzięk, charakter i nos(…)
Pan Robert A.Bankiewicz przysłał mi dwa wiersze i do tego dwie strony przypisów. Czy mam to rozumieć, że nie ma Pan wielkiej wiary w moje umiejętności i wiedzę. Przypisy są niepotrzebne nawet dla młodych czytelników, którzy faktycznie mogą nie rozumieć takich słów jak: nagan, stakan, oszibka, jerunda. Zawsze mogą odszukać znaczenie tych słów w sieci. Poza tym niesmakiem podobał mi się bardzo Pana wiersz Oszibka i zachęcałbym do pisania, chociaż nie mam nic przeciwko gołębiom. (Przypis: Pan Robert zrozumie)
Na koniec mam przyjemność ogłosić wiersz Krystyny Mazur laurem miesiąca listopada. Zawsze cieszą mnie takie wiersze, nie trzeba rozkładać ich na czynniki pierwsze, wytężać umysł pytaniem, co autor chciał powiedzieć? Takie wiersze przemawiają w sposób naturalny i niewymuszony. Pozwoliłem sobie jednak na małe cięcie ostatniej linijki wiersza, mam nadzieję, że autorka zrozumie moje dobre intencje.
WIERSZ MIESIĄCA Listopada ~2009
Krystyna Mazur
nowa czasoprzestrzeń
gdy dzieci wyprowadziły się
a męża oddelegowali
kupiłam zegar z duszą
by coś chodziło w domu
budzi mnie co godzinę
jak kochanek z wypłowiałych baśni
rankiem wmalowuje cienie pod oczy
i ciekawość w koleżanki z pracy
z mroku wydobywa
wiersze turpistów
i włóczy je po kątach
rozdymając granice
godziny tak głośne
że budzą z lodowatej obojętności okna
zmieniając w dekoracje teatralne
modlę się o sen
gdy dzień wdziera się zakamarkami
zaczyna chodzić cicho jak szept
aż nieruchomieje zasłuchane powietrze
|