|
Henryk Morawski z Bia³obrzegów cz³onkiem Kieleckiego Oddzia³u ZLP |
|
|
|
Stanis³aw Nyczaj / Oddzia³ Kielecki ZLP
|
|
24.02.2010 |
BIA£OBRZEGI. Prawdziwe ¶wiêto poezji mia³o miejsce niedawno w Bia³obrzegach. Ponad piêædziesiêcioro zaproszonych go¶ci wziê³o udzia³ w promocyjnym spotkaniu autorskim Henryka Morawskiego – znanego poety i regionalisty. Spotkanie to, zorganizowane pod egid± Bia³obrzeskiego Towarzystwa Kulturalnego, którego autor by³ w 1991 r. wspó³za³o¿ycielem, po¶wiêcone by³o jubileuszowi 30-lecia jego twórczo¶ci oraz promocji nowego obszernego zbioru jego wierszy pod wymownych tytu³em Wniebog³osy / W niebo g³osy (zró¿nicowana, dwojaka pisownia ma tu istotne znaczenie!).
Ten pi±ty ju¿ w dorobku H. Morawskiego tom poezji wydali¶my „z pietyzmem” – jak to okre¶li³a pisarka z Polanicy Monika Maciejczyk. Zawiera 120 wierszy, jest bogato ilustrowany zdjêciami kolorowymi i czarno-bia³ymi oraz piêknymi kolorowymi kola¿ami. W nieco d³u¿szym, analitycznym wstêpie podkre¶li³em, ¿e jest to zbiór ciekawy problemowo i warto¶ciowy artystycznie, ¿e nawi±zuje w swej tematyce i formie do najlepszych wzorów wspó³czesnej polskiej poezji neoklasycznej (m.in. do Z. Herberta), ¿e siêga jeszcze g³êbiej: do wielkich tradycji kultury ¶ródziemnomorskiej (np. filozofii i mitologii greckiej). Tom, nadto, zaleca siê specyficzn± „inno¶ci±”, wci±¿ otwart± na dyskurs. Dotyka wa¿nych problemów wspó³czesno¶ci, wyra¿aj±c konsekwentnie bezkompromisowo¶æ wobec przejawów wielorakiego z³a i panosz±cej siê, szeroko rozumianej brzydoty. Bliscy s± poecie wszyscy ci „inni”, którzy symbolizuj± etos cz³owieczeñstwa, wspó³cze¶ni Diogenesi szukaj±cy z latarni± w¶ród t³umu prawdziwego cz³owieka. Poeta nazywa „¶wiêt±” mi³o¶æ do Ojczyzny i do ziemi rodzinnej, z zatroskaniem patrzy na przejawy rosn±cej prywaty, nietolerancji, hipokryzji i przemocy. Szuka uparcie znaków dobra i mi³o¶ci, a wiêc i piêkna, wyra¿aj±c wiarê, ¿e „wyjdziemy z b³ota polskich s³abo¶ci i grzechów”. Wyznaje: „Kocham poezjê i Don Kichotów szalonych”. We Wniebog³osach jest znane z tradycji literatury wadzenie siê z Bogiem, s± „g³osy niepokory i anatemy gniewne” wobec milczenia nieba na cierpienia i ró¿norakie z³o. Ale s± te¿ – równolegle zanoszone – W niebo g³osy, wyrazy wdziêczno¶ci i pogodzenia, „dziêkczynienia Panu za ¿ycia urodê”.
Bia³obrzeski polonista Marian D±browski przedstawi³ curriculum vitae poety, po czym burmistrz miasta i gminy Wies³aw Banachowicz wyró¿ni³ go odznak± „Zas³u¿ony dla miasta i gminy Bia³obrzegi”. Wrêczony mu te¿ zosta³ list gratulacyjny od starosty Andrzeja Oziêb³o.
Recytacjê wierszy w wykonaniu samego autora u¶wietni³ wystêp uczniów Szko³y Muzycznej z Radomia pod kierunkiem dyr. Zdzis³awa W³odarskiego – przyjaciela i krajana poety.
Nadmieniam z rado¶ci±, ¿e w spotkaniu uczestniczy³a równie¿ pani rektor kieleckiego Uniwersytetu Humanistyczno-Przyrodniczego Jana Kochanowskiego prof. dr hab. Regina Renz, zwi±zana z Bia³obrzegami, przew. redakcji naukowej monografii tego miasta. Do tej monografii jubilat wniós³ wspó³autorsko cenne opracowanie pt. Bia³obrzegi i Pilica w literaturze polskiej. Pani rektor wspomnia³a „wspania³± wspó³pracê” przy tym wydawnictwie i ¿ywe owocne kontakty naukowców uniwersytetu z kielecko-radomskim ¶rodowiskiem literackim.
Decyzj± Komisji Kwalifikacyjnej Zwi±zku Literatów Polskich Henryk Morawski, obok poetki i znanej malarki Uty Przybo¶ (córki Juliana Przybosia), zosta³ przyjêty w poczet cz³onków tego profesjonalnego Zwi±zku do Oddzia³u w Kielcach, czego mu jako prezes Oddzia³u (ju¿ 47-osobowego!) i opiniodawca wniosku serdecznie gratulujê.
|